Wymowna cisza, czyli kilka słów o higienie głosu

Sobotni poranek, w końcu możemy pozwolić sobie na dłuższy sen. Leniwie się przeciągamy gdy dzwoni telefon i zamiast komunikatu „słucham” z naszego gardła wydobywa się dziwny, obco brzmiący dźwięk, który brzmi tyle obco co niepokojąco. Potrzebujemy chwili, kilku odchrząknięć, łyku wody, żeby dalej prowadzić rozmowę ze zdziwionym rozmówcą. Sytuacja znana z codzienności. Jej powtarzalność budzi obawy o głos, jego właściwe funkcjonowanie. Zdementujmy plotki i pomówienia.

Nasz głos budzi się powoli, tak jak tuż po obudzeniu (raczej) nie jesteśmy w stanie rozwiązywać zawiłych łamigłówek logicznych, czy bezpiecznie wykonywać ćwiczeń fizycznych bez rozgrzania ciała, tak narząd głosotwórczy potrzebuje chwili, żeby oswoić się z warunkami i przygotować do pracy. Głos budzi się powoli (mniej więcej do 3 godzin od momentu obudzenia się lub do ok godz. 10, kiedy to powinien dobrze funkcjonować z zaznaczeniem, że wysokie głosy są dysponowane później). Niestety: pracę zaczynamy wcześniej… Dlatego też, dobrze jest, tuż po przebudzeniu nie forsować głosu i pozwolić mu na stopniową adaptację. Najlepiej zrobić to poprzez wypicie kilku łyków ciepłej wody, delikatny masaż krtani, lekkie rozgrzewające mormorando oraz ćwiczenia artykulatorów (wargi, żuchwa, język, podniebienie miękkie). Właściwy tor oddechowy (podczas mówienia jest to oddech przeponowy), miękkie nastawienie głosowe oraz umiejętne korzystanie z rezonatorów to niezbędne warunki bezpiecznej, efektywnej i co bardzo istotne, długotrwałej pracy głosem.

Warunki w jakich pracujemy głosem mają niebagatelne znaczenie: optymalną temperaturą dla głosu jest 18-21 C, natomiast wilgotność powietrza powinna sięgać nawet 75% (dlatego w sezonie grzewczym korzystanie z nawilżaczy powietrza jest nieodzowne). Pył, kurz, a nawet hałas nie są sprzymierzeńcami naszego głosu.

Właściwe nawilżenie śluzówki jest kolejnym z warunków troski o głos. Naturalnie, picie dużej (1,5 – 2 l) ilości wody jest więcej niż wskazane. Woda niegazowana jest „bezpieczniejsza”,  gdyż w innym wypadku musimy liczyć się z reakcjami organizmu. Zioła takie jak: lipa, tymianek czy podbiał, łagodzą podrażnienia i wspomagają leczenie infekcji dróg oddechowych. Płyny na bazie witamin A, E czy gliceryny pozytywnie wpływają na stan śluzówki. Podrażnienia gardła łagodzi kisiel. Aktorzy polecają suszone owoce takie jak jabłka czy śliwki.

Rozpoczęcie dnia lub częste picie czarnej kawy, mocnej herbaty, szałwii skutecznie wysusza śluzówkę powodując uczucie dyskomfortu, które w duecie z codziennym stresem skutecznie nadwyręża aparat głosotwórczy. Podstawową kwestią jest unikanie tytoniu i alkoholu, które niekorzystnie wpływają na stan narządu głosotwórczego, wysuszając błonę śluzową, w konsekwencji zwiększając eksploatację  i niszcząc, niejednokrotnie, w nieodwracalny sposób.

Tuż przed wystąpieniem, czy też pracą głosem nie należy pić napojów wysuszających śluzówkę (wymienionych powyżej) jak również, należy unikać tych powodujących zwiększoną produkcję śliny, chodzi przede wszystkim o  sok z cytryny, wszelkie kwaśne napoje, jak również jedzenie orzechów, czekolady, karmelu, ostrych potraw, które to zagęszczają śluz. W ekstremalnych sytuacjach łyżka oliwy z oliwek może pomóc nam odzyskać kontrolę nad głosem.

Podczas trwania wystąpienia takie zabiegi nie są możliwe i z pomocą mogą nam przyjść metody wizualizacyjne: jeśli cierpimy na ślinotok możemy wyobrazić sobie Saharę z jej wysoką temperaturą, gorącym i suchym powietrzem. Takie wyobrażenie powinno ograniczyć produkcje śliny. Jeśli natomiast trudność polega na zbyt małej ilości śliny, wskazane jest wyobrazić sobie np. wodospad z kaskadami wody i usłyszeć jej szum. Ewentualnie możemy wyobrazić sobie,  że właśnie zjedliśmy cytrynę.

Wisienką na torcie jest bieżące leczenie wszelkich dolegliwości, gdyż zaniedbanie w tym względzie, może powodować trwałe uszkodzenie aparatu głosowego.

Reasumując, nasz głos jest naszym przyjacielem i narzędziem pracy, które przy odrobinie troski i wdrożeniu kilku nawyków, odwdzięczy się nam pięknym i niesłabnącym brzmieniem.

 

 

 

Bibliografia:

Toczyska B., Głośno i wyraźnie. 9 lekcji dobrego mówienia, Gdańsk 2007

Mikuta M., Kultura żywego słowa, Częstochowa 2001

Zielińska H., Kształcenie głosu, Lublin 1996

 

A. Grabowska

 

Photo – Selected by freepik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *